Fireweed Flower Honey Mead

Raduje mnie gdy znajomi w różnych stron świata podsyłają mi receptury z chęcią pomocy w moich problemach.

Wspaniała zielicha zza Wielkiej Wody – Shiela Alexandrovich szalejąca na Yukonie przysłała mi receptę wytwarzany przez siebie miód pitny z kwiecia Kiprieja. Podejrzewam, że receptura ta ma swe korzenie w dawnej Rosji na co wskazuje nazwisko rodowe Sheili ale to już jedynie moje domysły.

Fireweed

Zatem do rzeczy – czego Wam trzeba:

  • szklanka świeżych kwiatów Kiprieja
  • 2 szklanki miodu kwiatowego – dostałem zalecenie na Fireweed Honey (w Europie dostępny wyłącznie u Finów i w Rosji)
  • 4 Litry wody
  • łyżeczka drożdży winnych

Ważne by cały sprzęt i flaszencje były wysterylizowane !

Na wstępie przygotowuje się właściwy „Ziołowy Dekokt”:

  1. Umieść kwiaty w garnku ze stali nierdzewnej i zalej czterema litrami wody (ogólnie stosowana jest woda źródlana).
  2. Podgrzewaj powoli i gotuj na wolnym ogniu pod przykryciem przez kwadrans. Im dłużej gotujesz, tym mocniejszy będzie bazowy dekokt – idealnie byłoby, gdyby udało się go zredukować do ok 3 litrów.
  3. Odcedź ciepły dekokt przez gazę i ponownie przelej do garnka.
  4. Wmieszaj niepasteryzowany miód i odstaw, aż osiągnie temperaturę pokojową i wówczas dodaj drożdże winne.
  5. Całość wlać go Demi-John’a (tutejsze galonowe gąsiorki) i zabezpieczyć korkiem z rurką fermentacyjną.
  6. Odstaw w ciepłe miejsce dla wstępnej fermentacji – trwa ona minimum dwa tygodnie choć najlepsza jest miesięczna.
  7. Po tym czasie zlej wężykiem miód pitny nowego gąsiorka by usunąć osad i odstaw do ponownej, tym razem spokojnej fermentacji. Jeśli chcesz, aby miód pitny był delikatny i klarowny,to po kilku tygodniach ponownie sklaruj płyn odciągając miód znad osady w gąsiorze.

FirewedMead DemiJohn

No i teraz butelkowanie:

Musisz znaleźć butelki z korkiem sprężynowym lub odporne na ciśnienie – miód pitny jest żywym fermentem i będzie nadal wytwarzał ciśnienie. W przeciwnym razie normalne butelki mogą eksplodować podczas ich przechowywania, co może doprowadzić do utraty miodu pitnego.

Zachowuje ten „szpecyjał” wszystkie dobroci jakim obdarza nas Kipriej. Za Wielką wodą jest dostępny także w handlu (Fairwinds Fireweed Mead)

Firewed Mead Fairwinds

 

Fireweed Flower Syrup

Potrzeba chwili zazwyczaj sprawia, że można praktycznie wykorzystać posiadaną wiedzę. No cóż – siekło mnie odrobinę no i chcąc nie chcąc trzeba mi było podkasać rękawy i przygotować kolejny specyfik do kuracyji.

Za Wielką Wodą przetwory z Kiprieja (Fireweed) są bardzo rozpowszechnione a tym razem przedstawię Wam recepturę krok po kroku jak uczynić syrop z kwiecia Kiprieja, zwanego za Wielką Wodą Fireweed a pośród moich tubylców Rosebay Willowherb.

 

0

O tej porze roku rośliny są silne – jeśli z jakiejś przyczyny straci swój kwitnący czub kwiatostanu wypuszczają wiele pobocznych, także kwitnących pędów. Warto tą cechę wykorzystywać pozyskując tylko potrzebne elementy nie ścinając całej rośliny. Podobnie kiedy potrzeba wam liści na fermentację Ivan Czaju nie ścinajcie lecz zbierzcie ich odrobinę – to pozwoli by w kolejnym roku cieszyć się dorodnymi miejscówkami Chamaenerion angustifolium.

 

1

Zbierania czubów jest sporo – mnie godzina zeszła by odrobinę w koszu się znalazło.

 

2

Potem gehenna – skubanie. Trzeba ponad dwie godzinki sobie zabukować bo to drobiazgowa dłubanina.

 

3

Swoim zwyczajem kwiecie zalewam wrzątkiem by pokryć cały surowiec i ostawiam pod przykryciem do ostygnięcia. Surowiec wówczas całkowicie się odbarwia. Mieszkańcy Alaski i Jukonu miast robić napar powoli gotują kwiaty w wodzie do czasu pełnego odbarwienia się kwiatów.

 

4

Odcedzony płyn przez drobne sito lub szmatkę serowarską podgrzewamy i rozpuszczamy w nim cukier w klasycznej proporcji 80% uzyskanego naparu. Pamiętajcie by dokładnie mieszać by wam się skorupka karmelowa na dnie gara nie zrobiła. Kiedy całość zawrze i jest klarowna, zdejmujemy z ognia dodając świeżo wyciśnięty sok z cytryny (na ten dwulitrowy gar dałem sok z całej sporej cytryny).

 

5

Jeszcze gorący syrop zlewamy do wyparzonych flaszencji. Kolor zacny a i wkus wyśmienity. O Walorach Kiprieja chyba nie muszę Wam przypominać jednak ci, co przysnęli co nieco niechaj odświeżą temat we wcześniejszym wpisie:

https://staryzgred.home.blog/2019/07/28/fireweed-fever/

 

6

Syrop idealnie nadaje sie nie tylko „na kuracyje” lecz także jako dodatek do napojów chłodzących w to upalne lato.

Identyczną techniką przygotowuję Goldenrod Syrup czyli doskonały, bezpieczny i niezwykle skuteczny syrop z kwiatów Nawłoci kanadyjskiej i Nawłoci późnej.

7